Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016
Słuchaj, na chwilę obecną ciężko mi powiedzieć czy masz sobie iść, czy zostać. Chciałabym żebyś już sobie poszła. Mam Cię dość. Chce odpocząć. Zająć się innymi ważnymi sprawami, które nieustannie napierają na mnie.. A TY na to mi nie pozwalasz.. Gdzie idziesz?! Czekaj! Nie powiedziałam, że już masz odejść.. Jesteś mi potrzebna, bez Ciebie nie dam rady nic dokończyć.. Nie wiem, czy do mnie wrócisz.. Wiem jestem "artystą - debilem", ale no chyba przyjaźnimy się? Nie, nie musisz trzymać mnie za rękę. Wystarczy, że będziesz blisko.. Pomocy.. Zanim odeszła zakręciła się tak, jak tylko Ona potrafi i ku mojemu zdziwieniu zmieniła się w NIEGO, NIĄ, NICH.. I powiedziała: "Teraz to Oni są twoim natchnieniem, nie zmarnuj tego. O kurde autobus ucieka, do ... daleko, a i tak jestem przez Ciebie spóźniona. Przytrzymałaś mnie tu 2 tygodnie za długo. Do NIE szybkiego zobaczenia." Zniknęła. Mówią, że z rodziną to najlepiej na zdjęciu. Często odpychałam od siebie to sformuło...