Tak, znów wróciłam. Nie wiem, czy na długo. Obietnicy niestety nie udało mi się dotrzymać, by rozpisywać się co dwa tygodnie. Mój świat wciąż się zmienia. Dzisiaj tu, jutro tam..
To już męczy. Takie nie zdążenie przyzwyczaić się do jednego miejsca.
Chciałoby się odpocząć od wszystkiego, ale nie dam nikomu przeżyć mojego życia. Ono jest moje i tylko ja będę o sobie decydować.
..
Nie myślałam, że można się z kimś tak mocno związać.. Tak bardzo za kimś tęsknić, martwić się i dbać o kogoś. Dotąd zawsze byli rodzice, zero rodzeństwa, jedynie jakieś dobre koleżanki, ewentualnie 1-2 dobre, na prawdę dobre przyjaciółki..
Zawsze sobie wyobrażałam jak to jest mieć siostrę albo brata, w moim wypadku - młodszą/ego.
Nigdy się nie dowiedziałam i już raczej nie dowiem, próbowałam rodzeństwo zastąpić przyjaźnią. Tylko, że przyjaźń.. hmmm.. to też inne uczucie.. wiem.. nie będę potrafiła zrozumieć różnicy między przyjaźnią, a rodzeństwem póki rodzeństwa mieć nie będę. Ale to, co teraz odczuwam, wierzę, że uczucie to jest najsilniejsze ze wszystkich jakie mnie spotkały. Ta opieka nade mną wczorajszego dnia, gdy zwijałam się z bólu, naprawdę urzekła mnie. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim, by ktoś się o mnie tak martwił. Tak, ja też dla Niego zrobię wszystko. Kocham ponad życie i wspólne latka lecą, a pomimo to.. ech.. serce wciąż mocniej bije..
To już męczy. Takie nie zdążenie przyzwyczaić się do jednego miejsca.
Chciałoby się odpocząć od wszystkiego, ale nie dam nikomu przeżyć mojego życia. Ono jest moje i tylko ja będę o sobie decydować.
..
Nie myślałam, że można się z kimś tak mocno związać.. Tak bardzo za kimś tęsknić, martwić się i dbać o kogoś. Dotąd zawsze byli rodzice, zero rodzeństwa, jedynie jakieś dobre koleżanki, ewentualnie 1-2 dobre, na prawdę dobre przyjaciółki..
Zawsze sobie wyobrażałam jak to jest mieć siostrę albo brata, w moim wypadku - młodszą/ego.
Nigdy się nie dowiedziałam i już raczej nie dowiem, próbowałam rodzeństwo zastąpić przyjaźnią. Tylko, że przyjaźń.. hmmm.. to też inne uczucie.. wiem.. nie będę potrafiła zrozumieć różnicy między przyjaźnią, a rodzeństwem póki rodzeństwa mieć nie będę. Ale to, co teraz odczuwam, wierzę, że uczucie to jest najsilniejsze ze wszystkich jakie mnie spotkały. Ta opieka nade mną wczorajszego dnia, gdy zwijałam się z bólu, naprawdę urzekła mnie. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim, by ktoś się o mnie tak martwił. Tak, ja też dla Niego zrobię wszystko. Kocham ponad życie i wspólne latka lecą, a pomimo to.. ech.. serce wciąż mocniej bije..
Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie się sobie przyglądać,
lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
Antoine de Saint-Exupery
Jak zwykle, w ostatnim czasie, odpisuję z wielkim opóźnieniem... Post genialny! Zresztą jak zawsze ^^ Co do Waszych 3 latek, moje gratulacje! Czas leci... a pamiętam te początki :D Z postu rozumiem że się poukładało u Was z czego bardzo się cieszę :) Oby tak dalej!!!
OdpowiedzUsuńEch takie moje histerie o byle kroplę deszczu to wiesz nawet nie warto się przejmować ale dzięki że nadal mam komu się wygadać. I.. dziękujemy :* a tak w ogóle to i tak mnie cieszy że w ogóle napisałaś :D i jeszcze raz dzięki :* i możesz spóźniać się nawet miesiącami bo i tak jesteś chyba jedyną osobą, która tu zagląda (co raczej powinno mnie smucić) xD
OdpowiedzUsuń