Czy jest to wspaniały dzień?
Nie, myślę, że nie. Ale jest na pewno lepszy niż te zwykłe szare dni spędzone w ciszy i samotności.
Gdy patrzę na Niego jak spokojny ma wyraz twarzy, jak spokojnym i równym tempem oddycha, jak śpi po ciężkim dniu pracy, cieszę się, że zmusiłam swoje oczy by nie poddały się zmęczeniu.
Że widzę jak odpłynął w inny świat. Być może teraz bawi się klockami jako małe dziecko bazując na swoich wspomnieniach, albo podejmuje bardzo ważną w życiu decyzję, może walczy? o mnie?.
Nie, nie zbudzę Go.
I choć każdy chce usłyszeć te dwa słowa, bo to rozświetla serce..
Nie, nie powiem Mu. Nie dziś..
Niech słodko śpi.
Postanowiłam zmienić coś w sobie, zacząć tak jakby od nowa. Egzaminy zdane, mam czas dla siebie. Chciałam coś naszkicować, a raczej dokończyć poprzednie rozpoczęte bazgroły, chciałam coś napisać, chciałam zacząć ćwiczyć, chciałam poczytać, chciałam..
No właśnie. Zawsze tylko chcę coś, co tylko odkładam na potem. Słowami nic nie zmienię, wiem, że muszę wziąć się do roboty, a wciąż zaczynam w kółko od jutra i od jutra.
Już zaczęłam rysować, ćwiczyć, pisać (dziennik), zaczęłam.. ale nie dokończyłam.
Może dokończę jutro..?
Nie, myślę, że nie. Ale jest na pewno lepszy niż te zwykłe szare dni spędzone w ciszy i samotności.
Gdy patrzę na Niego jak spokojny ma wyraz twarzy, jak spokojnym i równym tempem oddycha, jak śpi po ciężkim dniu pracy, cieszę się, że zmusiłam swoje oczy by nie poddały się zmęczeniu.
Że widzę jak odpłynął w inny świat. Być może teraz bawi się klockami jako małe dziecko bazując na swoich wspomnieniach, albo podejmuje bardzo ważną w życiu decyzję, może walczy? o mnie?.
Nie, nie zbudzę Go.
I choć każdy chce usłyszeć te dwa słowa, bo to rozświetla serce..
Nie, nie powiem Mu. Nie dziś..
Niech słodko śpi.
Postanowiłam zmienić coś w sobie, zacząć tak jakby od nowa. Egzaminy zdane, mam czas dla siebie. Chciałam coś naszkicować, a raczej dokończyć poprzednie rozpoczęte bazgroły, chciałam coś napisać, chciałam zacząć ćwiczyć, chciałam poczytać, chciałam..
No właśnie. Zawsze tylko chcę coś, co tylko odkładam na potem. Słowami nic nie zmienię, wiem, że muszę wziąć się do roboty, a wciąż zaczynam w kółko od jutra i od jutra.
Już zaczęłam rysować, ćwiczyć, pisać (dziennik), zaczęłam.. ale nie dokończyłam.
Może dokończę jutro..?
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na Ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
że oczy moje już nie patrzą na Ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Stefan Żeromski
Mam podobnie.. wszystko zaczynam i nie kończę, wszystko chce ale od jutra. To straszne... od jutra chciałam ćwiczyć i tak minął mi cały 2015 a teraz mija 2016. W ostatnim czasie... no może nie tak całkiem ostatnim bo trwa to już ładne pół roku? Może więcej... zaczynam coś nie kończę. Co jeśli tak samo będzie teraz... Eh... Post idealny :D Taki w moim guście, taki wpadający do mego serca, taki odkrywający moje myśli. I to jest to za co uwielbiam Twoje posty. Bo choć dzieli nas odległość, nie widzimy się, gadamy jedynie na fb itp. to każdy Twój post jest jakby przelaniem moich myśli na papier. A czasami nawet odkrywasz to co ja staram się głęboko w sobie ukryć... Zakochana po uszy w Twoich postach <3
OdpowiedzUsuńOch przestań przestań bo az mokro w gaciach xD dziekuję :-*
OdpowiedzUsuń